czwartek, 11 października 2012

Kreacja bohatera dramatu romantycznego i dramatu współczesnego. (4)

,,Operetka"  Witolda Gombrowicza

Literatura podmiotu: części 1 – 4
1. Gombrowicz Witold, Operetka,
2. Mickiewicz Adam,  Dziady  cz. III,
3. Mrożek Sławomir, Tango,
4. Słowacki Juliusz, Kordian.

4.  Witold Gombrowicz – Operetka

W Operetce Witolda Gombrowicza pojawia się odpowiednik wykreowanego przez Sławomira Mrożka Edka. 

Jest nim Hufnagiel, który również wykorzystuje właściwy moment, żeby zostać przywódcą plebejuszy.

Kim są owi plebejusze i jaką pełnią w dramacie funkcję?

Do plebsu została zaliczona służba arystokratów, czyli lokaje, kucharze, stajenni, koniarze, kamerdynerzy. 

Autor przedstawia tę grupę społeczną jako zacofaną, wulgarną masę dążącą do podporządkowania sobie panów, którzy są znudzeni, obojętni, przywiązani do rodowodów, etykiety i pogrążeni w dekadenckich nastrojach.  

Elita (arystokracja i inteligencja) koncentruje się na pielęgnowaniu utartych form postępowania, a ich bierna postawa doprowadzi do obalenia dotychczasowego porządku społecznego. Do konfrontacji między tymi ścierającymi się siłami dochodzi podczas maskarady na zamku Himalaj.

Zafascynowany formą Gombrowicz (przypomnij sobie Ferdydurke) zastanawia się nad jej postaciami i postrzega ubranie jako formę, nagość natomiast jako wyzwolenie się z niej. Ubranie to strój, kostium, maska, stąd na maskaradzie przewija się tłum dziwolągów, że wymienimy chociażby udającego kobietę Proboszcza bądź lampę, za którą jest przebrany Książę. Swoją nagość przykrywa olbrzymim kapeluszem zasłaniającym mu ponadto twarz.

I cóż jest dla elity najważniejsze?

Oburzenie, że służba ośmieliła się naśladować jej stroje, a poza tym nie widzi najmniejszego problemu w podporządkowaniu się plebsowi, którego przywódcą jest prostak Hufnagiel. Wobec tego rozszalałego, zdeformowanego świata zachowuje rozsądek i dystans dyktator mody Mistrz Fior. 

Wyeksponowanie tego mistrza nad mistrzami służy pokazaniu nowego typu bohatera dostosowującego się do określonej sytuacji dziejowej. Z jednej strony wyznaje, że czuje się bezsilny i przygnieciony „galopadą” kosmosu, z drugiej natomiast kompletnie zdezorientowany zmierza ku nieznanej przyszłości i podejmuje usilne starania w celu przystosowania się do porewolucyjnej rzeczywistości.

A rewolucję, czyli dokonany przez plebejuszy bezpowrotny upadek wartości, Gombrowicz przedstawił jako wprowadzenie zmian w modzie. Ów proces nie miał bynajmniej łagodnego przebiegu. Towarzyszy mu brutalność, chaos, gwałtowność, krew, a więc zjawiska charakteryzujące każdą rewolucję. 

Sam Fior pragnie przypodobać się Hufnagielowi i rozkazuje elicie, żeby poprzez zdjęcie masek stała się zwykłymi ludźmi. Wydawać by się mogło, że treść dramatu jest schematyczna i błaha, jednak z pewnością posiada drugie dno. Zastosowana w utworze groteskowa deformacja świata i postaci służy przekazaniu bolesnej prawdy.

Arystokracja i inteligencja nie potrafiła stać się strażniczką starego porządku społecznego. Ład został zachwiany nie tylko z powodu upadku wartości, lecz także bankructwa ideologii. Gardząca plebsem elita poddaje się jego dyktaturze w sposób bezwolny, bez stawiania oporu wobec brutalnej i agresywnej przemocy rewolucjonistów.

Sprawdźmy więc, czy wśród arystokracji i inteligencji znalazłby się przywódca i obrońca dawnego ładu? Hrabia Szarm. Zblazowany błazen, uzależniony od zastrzyków (utrzymują go przy życiu) dekadent zajmujący się infantylnym polowaniem na motylka i walką z Firuletem o względy Albertynki (pomińmy ten wątek).

Książęca para koncentruje uwagę na okazywaniu pogardy córce sklepikarza (właśnie Albertynce) i podkreślaniu przed służbą swojej wyższości. Profesora, jako przedstawiciela inteligencji, możemy ocenić na podstawie jego samokrytycznego nastawienia do własnej osoby.

Ma świadomość, że jest wrogiem klasowym i odczuwa do siebie obrzydzenie z powodu dokuczliwej dolegliwości (choruje na „nieuleczalny wymiot”). Widzimy więc, że są to jakieś karykatury w porównaniu z romantycznymi bohaterami. Chorowici, bezkrytyczni konformiści, ukazani jakby odbicie w krzywym zwierciadle, zdeformowani, pozbawieni ideałów i stabilnego systemu wartości antybohaterowie, którym kapelusz, maska bądź grymas zastępują oblicze.

Chwilami można odnieść przerażające wrażenie, że każdy z nich jest parodią człowieka. To nie są osobnicy do dźwigania historycznych przemian i dlatego nie biorą aktywnego udziału w procesie dziejowym, a dostosowywanie się do zasad narzucanych przez świat czyni z nich groteskowe marionetki.



Następny wpis: Jak proces filomatów zmienił spokojne życie kowieńskiego nauczyciela?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz