czwartek, 4 października 2012

Kamienica jako przestrzeń życiowa człowieka. [3]

,,Granica"  Zofii Nałkowskiej

Literatura podmiotu: części 1 – 4

  1. Balzac Honoriusz, Ojciec Goriot,
  2. Nałkowska Zofia, Granica,
  3. Prus Bolesław, Lalka, 
  4. Zapolska Gabriela, Moralność pani Dulskiej.

3. Zofia Nałkowska - Granica

W  Granicy  Zofii Nałkowskiej przestrzeń życiową człowieka wyznaczają jego warunki materialne. Właścicielką mieszczącej się przy ulicy Staszica kamienicy jest pani Cecylia Kolichowska. Wiele piwnic zamieniła na pozbawione dziennego światła nory szumnie nazywane mieszkaniami, za które oczywiście w bezlitosny sposób żąda opłacania komornego. 

W tym starym domu właścicielka zajmuje pierwsze piętro, a jej mieszkanie jest podobne do rupieciarni lub muzealnego fragmentu. Cecylia Kolichowska swoją filozofią życiową, przekonaniami oraz brakiem wrażliwości na ludzką krzywdę przypomina panią Dulską. 

Ta przedstawicielka drobnomieszczaństwa żyje w dobrobycie i nigdy nie przejęła się nędznym losem lokatorów, których Elżbieta nazywa szczurami.  

Wrażliwej, młodej dziewczynie wydaje się, że ci lokatorzy to szczury, ponieważ żyją pod podłogą. 

Zastanawia się ponadto nad tym, jak można było doprowadzić do tego, żeby ludzie mieszkali na sobie warstwami.

Elżbieta czuje się niekomfortowo z tą świadomością, ale pani Kolichowskiej los lokatorów jest w zasadzie obojętny i nic nie robi na niej wrażenia. 

Warunki, w jakich wegetują Gołąbscy, Władziowa ze Zbysiem, bezrobotni urągają ludzkiej godności. Ten zżerany kryzysem proletariat wyniszczają choroby, głód, nędza, cierpienia oraz upokorzenia. 

Piętra w kamienicy zajmują mniej lub bardziej zamożni mieszczanie, natomiast piwnice i sutereny ludzie pozbawieni perspektyw i nadziei z powodu braku środków do życia. Umierają młodo, ale najbardziej wstrząsająca jest śmierć dzieci Jasi Gołąbskiej. Narrator skrupulatnie i dramatycznie opisuje rozwarstwienie społeczne i płynące z niego konsekwencje.

Przedstawione w powieści klasy społeczne dzieli przepaść. Poniżenie, głód, śmierć dręczą  ludzi z najniższych warstw społecznych. Ich przestrzeń życiowa ogranicza się do posiadanego łóżka, nierzadko dzielonego z najbliższymi członkami rodziny.

Zmartwienia, ból, cierpienia, bezwzględny wyzysk, nędza i głód wypływają z beznadziejnej sytuacji materialnej biedoty, która wobec krzywdy moralnej jest po prostu bezradna.

Z pokorą i z ogromną rezygnacją przyjmuje biernie swój los; jednak wśród tej bezwolnej masy zaczynają pojawiać się jednostki coraz bardziej świadome swoich praw i próbujące walczyć o nie, ale pokonane przez kule.
cdn

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz