czwartek, 13 września 2012

Fantastyka jako sposób mówienia o rzeczywistości. [1 – część 4]

A oto ostatnia część wpisu do wskazanego tematu. Z czasem pojawią się inne propozycje, więc można będzie wybierać literaturę podmiotu spośród większej ilości książek.

 

Literatura podmiotu: części 1 – 4

1.    Lem Stanisław, Solaris;
2.    Mickiewicz Adam, Rybka;
3.    Mickiewicz Adam, Dziady – cz. II;
4.    Szekspir William, Makbet.

4.  Stanisław Lem – Solaris

Solaris Stanisława Lema to utwór, który łączy elementy fantastyki i nauki. 

Tytuł powieści staje się jednocześnie nazwą przypisaną dwom podmiotom: planecie oraz krążącej nad nią badawczej stacji kosmicznej, na której toczy się akcja dzieła.

Narratorem i jednym z bohaterów fantastycznonaukowej prozy Lema jest psycholog Kris Kelvin zainteresowany wyjaśnieniem zagadki planety posiadającej niezwykłą inteligencję. 

Zrozumienie jej oddziaływania wykracza poza możliwości percepcji człowieka. 

Dodatkową trudność stanowi fakt, że z planetą z dwóch powodów nie sposób nawiązać kontaktu. Pierwszy z nich dotyczy występowania na niej innej świadomości niż ludzka, a drugi – w pełni związany z pierwszym i stanowiący jego konsekwencję – to myślenie niezwykłego tworu według nieznanych człowiekowi kryteriów.

Cóż składa się na ten twór i jaka była geneza jego powstania?

Uczeni z kosmicznej stacji badawczej przeprowadzili eksperyment, którego skutkiem było zalanie planety solaryjskim oceanem. Badacze nie potrafili określić struktury powstałej substancji, a sam eksperyment w pośredni sposób przyczynił się do tragedii, ponieważ kilku uczonych popełniło samobójstwo.

Dlaczego?

Otóż żywy ocean posiadał niesamowite właściwości. 

Mimo plazmowej konsystencji funkcjonował jako niepojęty dla człowieka rozumny przejaw życia. 

Jest to tym dziwniejsze, że substancja potrafiła stworzyć nie tylko „mimoidy”, persony, zjawy, lecz także omamy, które stając się projekcją skrywanych i hamowanych psychicznych przeżyć badaczy, popychały ich ku odebraniu sobie życia.

Kris Kelvin miał na Ziemi ukochaną o imieniu Harey, z którą pewnego razu się pokłócił, a ona popełniła samobójstwo. Jakież było jego zdumienie, gdy znalazłszy się na Solaris, ujrzał sobowtóra dawnej dziewczyny.

Bohater doznaje diametralnie różnych uczuć: od wstrętu, poczucia winy i obrzydzenia, przechodzi do miłości, żeby w końcu zapragnąć zgładzenia kopii Harey. I tu pojawia się przeszkoda. Jest to bowiem twór niezniszczalny, o podatomowej strukturze, zrekonstruowany przez rozumną formę życia ze snów Ziemian.

Metodą prób i błędów uczeni zbudowali anihilator, czyli maszynę, dzięki której (mimo sprzeciwu Krisa) udało się unicestwić „nieczłowieczą” replikę Harey.


Następny motyw:  Zbrodnia  [1] 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz