środa, 12 września 2012

Fantastyka jako sposób mówienia o rzeczywistości. [1 – część 3]

Przybliżę Ci dziś drugą część ,,Dziadów" Adama Mickiewicza, którą uważam za  jeden z najciekawszych utworów, jeśli chodzi o realizację motywu związanego z duchami i zjawami

 Literatura podmiotu: części 1 – 4

  1. Lem Stanisław, Solaris,
  2. Mickiewicz Adam, Rybka,
  3. Mickiewicz Adam, Dziady – cz. II,
  4. Szekspir William, Makbet.

   3. Adam Mickiewicz – Dziady – cz. II

Występujące w II części Dziadów Adama Mickiewicza istoty fantastyczne to duchy zmarłych osób, które dla zaznania spokoju w zaświatach muszą dopełnić rozrachunku ze swoim życiem na ziemi. 

 Nie pojawiają się na dziadach nieproszone. 

Przeciwnie. 

To prowadzący ludowy obrzęd Guślarz przy pomocy różnych zaklęć przyzywa zbłąkane dusze, żeby przynieść im ulgę w cierpieniu.  

O II części Dziadów Adama Mickiewicza można powiedzieć, że jest niemalże romantycznym traktatem o istocie człowieczeństwa, ponieważ przybywające na dziady duchy popełniły w doczesnym życiu grzechy, bądź przewinienia i z tego powodu po śmierci potrzebują od ludzi pomocy.  

Poeta przedstawia pokutujących grzeszników, których dzieli według wagi popełnionej winy na trzy kategorie: lekką, ciężką i średnią. 

Wezwane zaklęciem Guślarza zjawiają się duchy dwojga dzieci, które nie zaznały na ziemi cierpienia, gdyż czas upływał im na radosnych zabawach, przyjemnościach i beztroskich rozrywkach.

Szczęśliwe, kochane nie zdążyły doświadczyć bólu, rozczarowania, przykrości, czyli przeżyć wpisanych w ludzką egzystencję. 

Duchy Józia i Rózi poprosiły Guślarza o dwa ziarnka gorczycy, które dopełniłyby ich los goryczą i ułatwiły dostęp do nieba.

Taka ingerencja w boskie kompetencje przysługiwała człowiekowi i duchy dzieci otrzymały rozgrzeszające ich winę dwa ziarnka gorczycy, dzięki którym poszły do nieba.

Następnym duchem pojawiającym się po zaklęciu Guślarza było Widmo pana tej wioski, gdzie akurat odprawiano obrzęd dziadów. Dziedzic skarżył się, że cierpi nieznośne katusze z powodu braku możliwości zaspokojenia głodu.

Twierdzi, że Ptaki wydziobują mu pożywienie, są w swoich staraniach zawzięte i konsekwentne, a celem ich poczynań jest niedopuszczenie do tego, żeby jakakolwiek, najmniejsza nawet odrobina jedzenia dostała się do ust pana.

Przed śmiercią dziedzic był bogaczem, u którego uczucie empatii wobec nędzy bliźniego praktycznie nie istniało. 

Pewny siebie, zamożny, syty, pławiący się w luksusach i dostatku pogwałcił wszystkie nakazy moralne.

Nigdy nie błysnęła mu refleksja, że trzeba postępować po ludzku, żeby zasłużyć na miano człowieka. Nigdy też na ziemi nie okazał nikomu serca, nie starał się zrozumieć jego położenia, a prośby o wsparcie bez litości odrzucał.

Kruk za kradzież jabłka został śmiertelnie pobity, a Sowa zamarzła z dzieckiem na dworze w Wigilię Bożego Narodzenia, ponieważ dziedzic nie wykrzesał w sobie iskierki człowieczeństwa i kazał ją wyrzucić, kiedy przyszła prosić o okruchy z pańskiego stołu.

W zaświatach role się odwróciły i Ptaki odmawiają okrutnemu panu dostępu do pożywienia, a jego grzechy są tak ciężkie, że tylko Bóg mógłby go rozgrzeszyć, gdyż udzielenie pomocy komuś, kto nigdy nie okazał się ludzki, pozostaje poza zasięgiem możliwości człowieka.

W kategorii zjaw reprezentujących średnie przewinienia pojawia się przed Guślarzem duch pasterki Zosi, która przeżyła na ziemi tylko dziewiętnaście lat i nie doświadczyła miłości. 

Piękna, powabna dziewczyna odrzucała zaloty chłopców i była zbyt zadufana w sobie, żeby któregoś z nich wybrać i zaszczycić uczuciem.

Za to niedopełnienie istoty człowieczeństwa na ziemi ponosi konsekwencje po śmierci, ponieważ jest zwiewną istotą, która nie może w zaświatach znaleźć swojego miejsca. Poprosiła więc, żeby chłopcy przyciągnęli ją do siebie i złagodzili krzywdę, którą wyrządziła sobie lekkomyślnym zachowaniem, a Guślarz obiecał jej, że po dwóch latach fruwania zazna wreszcie spokoju.

Świat fantastyczny w dramacie jest odzwierciedleniem przekonania romantyków, że ludzie muszą doświadczyć pełni człowieczeństwa. Jeżeli jednak swoim postępowaniem łamią normy etyczne lub uwłaczają ludzkiej godności, to poniosą za to karę wprost proporcjonalną do stopnia przewinienia.

cdn

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz