poniedziałek, 10 września 2012

Fantastyka jako sposób mówienia o rzeczywistości. [1 – część 1]

Funkcje fantastyki w literaturze są różnorodne i bardzo ciekawe. Zacznijmy przegląd od  interpretacji ,,Makbeta" Williama Szekspira.


Literatura podmiotu: części 1 – 4

  1. Lem Stanisław, Solaris,
  2. Mickiewicz Adam, Rybka,
  3. Mickiewicz Adam, Dziady – cz. II,
  4. Szekspir William, Makbet.

1.  William Szekspir – Makbet

W Makbecie Williama Szekspira funkcjonują przenikające się wzajemnie dwa równorzędne światy: świat realny i świat fantastyczny.  

Zalążkiem akcji utworu oraz jej siłą napędową jest dwuznaczna przepowiednia czarownic spotkanych na wrzosowisku przez Makbeta i Banka.

Pojawienie się tych fantastycznych postaci służy ukazaniu złożonej i skomplikowanej natury człowieka. 

Czarownice są symbolem istniejącego w świecie zła, więc za sprawą ich przepowiedni zostaną ujawnione najgorsze instynkty tkwiące w osobowości tytułowego bohatera. Poznamy także tok jego myśli, skrywane namiętności i żądze, obawy oraz krańcowo różne stany emocjonalne.

Świat fantastyczny pełni w tragedii dwojaką funkcję: z jednej strony staje się sprawcą podjętych przez Makbeta zbrodniczych działań, odtajniając głębię jego psychiki; z drugiej natomiast wzbogaca przebieg akcji, ubarwia ją, tworzy nastrój i potęguje grozę wydarzeń.

Czarownice są postrzegane jako istoty, których wiedza wykracza poza możliwości poznawcze człowieka, znają jego przeszłość, a co ważniejsze – także przyszłość i dlatego ich sugestia posiada moc zdolną do zburzenia wewnętrznej równowagi postaci oraz złamania jej systemu wartości.

Wiedźmy wywierają ogromny wpływ na psychikę Makbeta, chociaż zdaje on sobie sprawę z tego, że nie przynależą do realnego świata.

Te niby-kobiety z brodami posiadają odrębny, samodzielny byt, własną niesamowitą cielesność, nadnaturalność, budzą respekt, więc nie sposób pozostać obojętnym wobec ich proroctwa.

Skoro celem przepowiedni było omamienie i zgubienie śmiertelnika, musiało do tego dojść.   Pojawiające się w umyśle Makbeta półszepty podpowiadają mu, że jego przeznaczeniem jest piastowanie godności króla, którym na pewno nie zostałby z tytułu urodzenia.

Nieśmiałe początkowo przebłyski aspiracji przekształcają się w pragnienie korony, czego do spotkania z wiedźmami nie odczuwał. Nie wyobraża sobie jednak, że mógłby popełnić morderstwo, lecz pod wpływem Lady Makbet niewyobrażalne staje się faktem.

Bohatera zgubiła jego słabość, pycha, ambicja, żądza władzy, co w bezkompromisowy sposób obnażyły czarownice, ponieważ alternatywą było zabicie bądź niezabicie króla Dunkana. Czy wiedźmy wiedziały, że bohater z prawego człowieka zmieni się w mordercę bez skrupułów?

Odpowiedź brzmi: tak.

Utwierdziły go przecież w przekonaniu, że może czuć się bezkarny, a gdy zobaczył maszerujących żołnierzy z gałęziami z birnamskiego lasu, pomyślał, że zarówno przepowiednia, jak i jego los dopełniają się w tym momencie.

cdn

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz