piątek, 23 listopada 2012

Sposoby kreowania natury w poezji. [2]

Stepy akermańskie  Adama Mickiewicza

Literatura podmiotu: części 1 – 4
1. Goethe Johann Wolfgang, Król Olch,
2. Mickiewicz Adam, Stepy akermańskie,
3. Mickiewicz Adam, Świteź,
4. Tetmajer Przerwa Kazimierz, Melodia mgieł nocnych.

2.  Adam Mickiewicz – Stepy akermańskie

Pokłosiem egzotycznej wyprawy Adama Mickiewicza na Krym był składający się z osiemnastu wierszy cykl zatytułowany Sonety krymskie.  
Elementami pięknych, mieniących się wieloma barwami krajobrazów Krymu są monumentalne góry, rozległe stepy, orientalne haremy, pałace i minarety.

Ta groźna, podziwiana przez wieszcza przyroda skłania go do refleksji, które zostały wyrażone w wierszach w formie mistycznego niemalże połączenia przeżywanych emocji i duchowych stanów z lirycznymi opisami natury. 

Mickiewicz odczuwa ogromną tęsknotę za Litwą spotęgowaną przywołanymi wspomnieniami z dziecinnych lat.

Zastanawia się ponadto nad ulotnością życia człowieka i jego dzieła w porównaniu z nieprzemijającym trwaniem przyrody. Egzotyczna, bajecznie kolorowa natura Krymu wywołuje w poecie poczucie obcości i pogłębia jego samotność.

W cyklu Sonety krymskie  jako pierwsze zostały umieszczone  Stepy akermańskie, w których na początku pojawiają się bezkresne stepy, krzaki burzanu i oksymoronicznie ujęty „suchy” ocean.

Odbywający  podróż w nieznane podmiot liryczny koncentruje uwagę na wzrokowych doznaniach. Wśród elementów liryczno-plastycznego pejzażu występują przedmioty wywołujące skojarzenia z wielką wodą. 

Temu bezgranicznemu żywiołowi zostały przypisane na zasadzie porównania związane z odbywaną podróżą-rejsem przeżycia.

W opisowej części sonetu (dwie pierwsze zwrotki) rozlewa się bezkresny i ogromny step-ocean, po którym podróżnik przemieszcza  się przyrównanym do łódki wozem, a egzotyczne krzaki burzanu przypominają podmiotowi lirycznemu koralowe rafy.

Wody Dniestru nie pozostają obojętne wobec naturalnych zjawisk przyrody. Zachodzącemu słońcu umożliwiają zanurzenie; wschodzący księżyc natomiast odbija się w rzece, tworząc olbrzymią lampę Akermanu, która niczym morska latarnia oświetla drogę żeglarzom. Nadchodzi noc i milkną wszelkie odgłosy.

Obraz jest tak sugestywny, że czytelnik (wraz z podmiotem lirycznym) słyszy żurawie, kołyszącego się motyla i posuwisty ślizg węża. 

Natura zasypia, ale w duszy poety-wieszcza ta nieruchoma cisza wywołuje bezgraniczną tęsknotę za ojczyzną. Tułający się po obcych krajach wędrowiec-pielgrzym  ma świadomość, że został skazany na samotność i poczucie obcości.
 cdn

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz