czwartek, 8 listopada 2012

Postacie historyczne jako bohaterowie literatury. [3]

Generał Józef Longin Sowiński to wychowanek Szkoły Rycerskiej w Warszawie i uczestnik powstania kościuszkowskiego (1794). W czasie powstania listopadowego (1830-1831) był dowódcą artylerii garnizonu Warszawy. Zginął 6 września 1831 roku, dowodząc obroną Woli podczas szturmu rosyjskich wojsk na Warszawę.

Literatura podmiotu: części 1 – 4 
1. Kapuściński Ryszard, Cesarz,
2. Mickiewicz Adam, Dziady  cz. III,
3. Potocki Wacław, Wojna chocimska,
4. Słowacki Juliusz, Sowiński w okopach Woli.

3.  Juliusz Słowacki – Sowiński w okopach Woli

Pierwsze trzy wersy utworu Juliusza Słowackiego Sowiński w okopach Woli można by uznać za wstęp do baśniowej opowieści, gdyby czytelnikowi nie towarzyszyła świadomość, że przedstawiona historia nie będzie miała szczęśliwego zakończenia.  

Relacja narratora obejmuje trzy pierwsze i ostatnią oktawę, co jest zamierzonym zachwianiem proporcji służącym wyeksponowaniu postaci generała.

Kompozycja wiersza pozwala wyodrębnić trzy części, w których dominującymi formami wypowiedzi są opisy i wygłaszany przez historyczno-literacką postać monolog. Z dziesięciu ośmiowersowych zwrotek sześć strof to pełna emocjonalnego napięcia, momentami gwałtowna i sarkastyczno-ironiczna tyrada samego Sowińskiego.

Z opisu zaistniałej na polu bitwy sytuacji niezbicie wynika, że walka jest przegrana, a narrator koncentruje swoją uwagę na ukazaniu nie tylko wyglądu zewnętrznego Sowińskiego, lecz także jego postawy wobec wrogów ojczyzny.

Przychodzi mu to tym łatwiej, że wypowiada się z pozycji człowieka, który prawdopodobnie jako żołnierz generała uczestniczył w walce i swoją relację opiera na tym, co widzi. W celu nadania przekazowi formy wspomnienia stosuje czas teraźniejszy historyczny, posługując się prostym językiem przypominającym potoczny sposób mówienia. 

Wyraźnie wyczuwamy, że narrator szanuje generała, podziwia go i ma dla niego wiele empatii.

Dlaczego?

Gdy wszystko zostało stracone, Sowiński mimo kalectwa (drewniana noga) jako jedyny, wsparłszy się na ołtarzu, postanowił walczyć przy pomocy swojej szpady i zginąć za ojczyznę. 

To postanowienie jest niezłomne, ponieważ generał, broniąc honoru rycerza, odmawia poddania się w celu ocalenia życia.

Niejednokrotnie szydzono z jego kalectwa, więc teraz nadeszła chwila, żeby udowodnić, iż dzięki tej drewnianej nodze będzie mógł tym mocniej opierać się wrogom. Swoich adiutantów nazywa „fircykami” i drwi z nich bezlitośnie, bo w niebezpieczeństwie pouciekali na swoich zdrowych nogach.

W ostatnich chwilach życia generał wykazuje się ogromną siłą woli i heroicznym poświęceniem adresowanym do „leżących w kołyskach polskich dziatek”. Rodzi się legenda upamiętniająca bohaterski czyn „staruszka”, który oddał życie za świętą, narodową sprawę.

Niemalże lakoniczny opis  śmierci generała służy podkreśleniu tragizmu sytuacji, w której znalazł się człowiek wypełniający powinność wobec ojczyzny, a wiersz Słowackiego to złożenie hołdu narodowemu bohaterowi.
cdn

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz