piątek, 31 maja 2013

Motywy sarmackie w literaturze. Przedstaw ich obecność na przykładzie wybranych utworów Wacława Potockiego oraz Jana Chryzostoma Paska. [4]

Pamiętniki  Jana Chryzostoma Paska

Literatura podmiotu:
1. Pasek Jan Chryzostom, Pamiętniki,
2. Potocki Wacław:
      Nierządem Polska stoi,
     Pospolite ruszenie,
     Zbytki polskie.


4.  Jan Chryzostom Pasek – Pamiętniki

Jan Chryzostom Pasek był wychowankiem szkół jezuickich, szlachcicem, który w młodym wieku zaciągnął się do wojska Stefana Czarnieckiego. 

Walczył z wojskami Rakoczego, wziął udział w wyprawie do Danii oraz w wojnie z Moskwą.

Po kilku latach służby wojskowej osiadł na roli w Krakowskiem, gdzie zajmował się tylko gospodarowaniem. 

Jeździł ze zbożem do Gdańska, polował, procesował się z sąsiadami, brał udział w sejmach i sejmikach, weselach, pogrzebach, awanturował się, hulał i pił bez umiarkowania. Był to człowiek porywczy, gwałtowny, w gorącej wodzie kąpany; wesoły, jowialny, gadatliwy, pełny rycerskiego animuszu i fantazji. Pasek skupia w swojej osobowości wszystkie wady Sarmatów.


Pieniacz, chciwy grosza, rozmiłowany w procesach o każdą błahostkę, do tego pijak, awanturnik, zawadiaka i kłótnik jest typową postacią XVII-wiecznej Polski i doskonałym przedstawicielem sarmatyzmu w ujemnym znaczeniu tego słowa.


Pamiętniki

Pamiętniki Paska dzielą się na dwie części. 

Pierwsza obejmuje lata 1656-1666 i opowiada o powojennych przygodach autora. 

Druga część przypada na okres od 1667 roku do 1688 roku. Relacja Paska jest pod względem stylistycznym niejednolita. W partiach kronikarskich i przytaczanych mowach obficie występuje  polsko-łacińska mieszanina, tzw. makaronizmy. Najlepsze opowieści wyróżniają się barwnym, potocznym, dosadnym stylem; odzwierciedlają talent Paska jako gawędziarza i narratora. Wiele fragmentów ma zabarwienie humorystyczne lub ironiczne.


Pasek pisał swoje wspomnienia w starości, kiedy pamięć już mu trochę szwankowała, toteż ze spraw publicznych opowiedział głównie te, w których sam brał udział lub na co patrzył własnymi oczami.


Czasami koloryzuje, przesadza, upiększa, przypisuje sobie zasługi bądź po prostu kłamie. Dość szczegółowo opisał wyprawę duńską, wojnę na Litwie z wojskami Chowańskiego, Związek Święcony i rokosz Lubomirskiego, elekcję Wiśniowieckiego, konfederację gołąbską, a z wydarzeń, w których nie brał udziału, najdokładniej przedstawił odsiecz Wiednia.


Poza tym opowiada przede wszystkim o własnej doli i niedoli na obczyźnie i w kraju w czasie wojny i pokoju. Pasek barwnie opisał bitwy i sejmiki, burdy i pojedynki, przyjaźnie i kłótnie, konkury i wesele, stosunki sąsiedzkie i rodzinne, uczty i zjazdy, kłopoty gospodarskie i tarapaty sądowe oraz myślistwo ze szczególnym zwróceniem uwagi na opis ukochanej wydry, którą z bólem serca podarował Janowi III.


Całe życie szlachcica-rycerza, szlachcica-obywatela i szlachcica-ziemianina to treść pamiętników Paska i zarazem ich ogromna wartość jako źródła do poznania obyczajowości i charakteru polskiego szlachcica.


Miłością bliźniego, drażliwością sumienia i delikatnością uczuć Pasek na pewno nie grzeszył. Jeżeli sam nie kłamie, to w Danii zakochała się w nim jakaś piękna Dunka. 

Chciał pozostać w Danii, ożenić się z nią, ale tego nie zrobił i wracając do domu, szybko o niej po drodze zapomniał.


W 1667 roku swatano go z dwiema pannami: Radoszowską i Śladkowską. Bardziej skłaniał się do panny Śladkowskiej, ponieważ – jak bez skrępowania przyznaje – miała siedemdziesiąt tysięcy posagu i wioskę słynącą z żyznej ziemi. Ożenił się w końcu z wdową  Anną Łącką, matką pięciorga dzieci, czterdziestosześcioletnią kobietą, która była gospodarna, zamożna i z którą nie miał dzieci, co przypisywał czarom.


Ojczyznę również kochał na swój sposób. Uważał Polaków za naród wybrany, znajdujący się pod szczególną opieką Boga i aniołów. Innymi narodami pogardzał. 

Szwedzi to zdaniem Paska „naród świński”, Rosjanie – „jaszczurczy”, ale najbardziej nienawidził bawiących na dworze Marii Ludwiki Francuzów.


Obawiał się, że pod ich wpływem król mógłby pomyśleć o ukróceniu złotej wolności szlacheckiej i o wprowadzeniu dziedziczności tronu. 

Zdaniem Paska reformy w Polsce nie były potrzebne, bo w niej poczciwej szlachcie bardzo dobrze się wiodło. Cieszył się więc serdecznie, kiedy po abdykacji Jana Kazimierza obrano Wiśniowieckiego i szczegółowo opisał tę bezmyślną elekcję, podczas której szlachta znieważyła senatorów.


Poglądy polityczne Paska są rozpaczliwie zawężone, a patriotyzm iście zaściankowy, ponieważ uważał, że w zupełności wystarczy, jeżeli Polska będzie się broniła przed sąsiadami. 

W bitwach, czemu sam daje świadectwo, walczył jak lew, kierując się zapałem, rycerską fantazją i nadzieją łupu podobnie jak Rzędzian w Ogniem i mieczem

Nigdy nie służył królowi i ojczyźnie bezinteresownie i domagał się, by mu za służbę publiczną płacono.


Pasek był ponadto przesądny, zabobonny i religijny dla własnych korzyści. 

Wierzył, że w pojedynku Bóg szlachcicowi sekunduje, a jego pobożność, którą można porównać ze świętoszkowatością dewotki, dziwnie się kłóciła z haniebnymi czynami. Pasek zbyt często się upijał, pojedynkował i zgodnie z polską modą urządzał zajazdy na cudze domy.

Zmusił jednego z myśliwych – polującego na jego gruncie – do zjedzenia surowego zająca. Potrafił być nieludzki i okrutny, zwłaszcza dla swoich podanych, wobec których stosował srogie kary już wtedy, gdy tylko o coś ich podejrzewał.

Pasek to osoba o bujnym temperamencie, z fantazją, ale pod względem moralnym wzbudza wręcz odrazę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz