środa, 23 stycznia 2013

„Młodzi” i „starzy” – przedstaw różne sposoby pokazywania pokoleniowych konfliktów w literaturze. [3]

Cudzoziemka   Marii Kuncewiczowej  

Literatura podmiotu:  części 1 – 4   
1. Mickiewicz Adam, Dziady cz. III, 
2. Mickiewicz Adam, Romantyczność,
3. Kuncewiczowa Maria, Cudzoziemka,
4. Salinger Jerome David, Buszujący w zbożu.

3.  Maria Kuncewiczowa – Cudzoziemka

Zupełnie inny rodzaj pokoleniowego konfliktu opisuje Maria Kuncewiczowa w powieści  Cudzoziemka, koncentrując uwagę na relacjach między matką i dziećmi. 

Zanim przejdziemy do analizy tych relacji, przybliżmy sylwetkę głównej bohaterki utworu i zobaczmy, co doprowadziło do dręczenia dzieci i męża.

Róża Żabczyńska to niezwykle ambitna, niespełniona pianistka, którą we wczesnej młodości zdradził ukochany Michał, z czym nigdy się nie pogodziła. 

Z powodu tejże zdrady, niezrealizowanych marzeń o sławie i bardzo trudnego charakteru do granic psychicznej wytrzymałości (w sensie dosłownym) uprzykrza dzieciom życie.

Zaznaczmy!

Dręczenie Władysława i Marty to nie jest jednorazowy incydent, ponieważ egocentryczna i neurotyczna matka nieustannie  znęca się nad nimi. Hermetycznie zamkniętym światem Róży jest muzyka, a kiedy wyłoni się ze swojej „świątyni”, jest po prostu nieprzewidywalna, ponieważ jej nastrój za sprawą błahostki lub bez powodu gwałtownie się zmienia.

Dodajmy, że matka jest nie tylko chimeryczna i kapryśna, lecz także złośliwa, nieprzystępna, a sformułowane przez nią słowa krytyki ranią mocniej od uderzenia, bo nie sposób ich przeboleć i zapomnieć.

Ojciec chciałby zapewnić dzieciom w domu spokój i poczucie bezpieczeństwa, ale właśnie dlatego Różą zrobi wszystko, żeby zniszczyć starania Adama i ośmieszyć go w oczach dzieci. Jakąś niezrozumiałą, okrutną satysfakcję sprawia jej upokarzanie i wyszydzanie ich wszystkich poczynań.

Marta została poczęta w wyniku małżeńskiego gwałtu, toteż matka po prostu jej nienawidziła. Z czasem okazało się, że ma piękny głos, więc Róża niejako podkradła dziecko ojcu i uczyniła to w perfidny sposób. Świadomie doprowadziła bowiem do zerwania uczuciowo-emocjonalnej więzi pomiędzy ojcem a córką i uczyniła to, ponieważ była zazdrosna, zachłanna i zaborcza.

Róża często wychodziła z Władysławem na koncerty, bo mogła wówczas cieszyć się swoją wykwintną elegancją. 

W odniesieniu do związanych z jej synem kobiet była lekceważąca i wyniosła, co doprowadziło do zerwania jego zaręczyn, a kiedy się ożenił, ciągłe uwagi teściowej wpędziły żonę Władysława w depresję.

Róża Żabczyńska dwukrotnie pomyślała o zamordowaniu dzieci. Gdy Władysław był w maturalnej klasie, skradała się do niego z pistoletem, bo poświęcał czas nauce, a nie zajmował się ukojeniem jej smutku; natomiast znienawidzoną Martę zamierzała uśmiercić ostrym, palmowym liściem.

Bunt dzieci wobec rozchwianej emocjonalnie matki polega na lęku i na próbie unikania zadrażnień. Wychowane w ciągłym stresie poddały się jej terrorowi i jako dorośli ludzie mieli świadomość, jak wielką matka wyrządziła im krzywdę.
cdn

wtorek, 22 stycznia 2013

„Młodzi” i „starzy” – przedstaw różne sposoby pokazywania pokoleniowych konfliktów w literaturze. [2]

Dziady  część III   Adama Mickiewicza

Literatura podmiotu:  części 1 – 4
1. Mickiewicz Adam, Dziady cz. III,
2. Mickiewicz Adam, Romantyczność,
3. Kuncewiczowa Maria, Cudzoziemka,
4. Salinger Jerome David, Buszujący w zbożu.

2.  Adam Mickiewicz – Dziady  cz. III

W realistycznych scenach trzeciej części  Dziadów  (Scena więzienna, Salon Warszawski  i  Pan Senator)  trudno doszukać się kończącego Romantyczność  optymizmu. 

Adam Mickiewicz przedstawia bowiem konflikt na tle spraw narodowych między wileńską młodzieżą a starszym pokoleniem, którego postawy wywołują oburzenie wśród młodych ludzi. 

To właśnie głównie przeciwko nim carscy urzędnicy z okrutną bezwzględnością skierowali represje i prześladowania, gdy Polska utraciła niepodległość.

Pierwsza scena dramatu stanowi świadectwo terroru i martyrologii wileńskiej młodzieży i nawiązuje do prowadzonego przez Nowosilcowa śledztwa przeciwko filomatom i filaretom. Przebywający w celi Konrada bohaterowie podejrzewają, że „zgotowany im los” jest skutkiem usilnych zabiegów Senatora o łaski cara. 

Z ich rozmów wynika, że niektórzy nie stawali przed sądem, więc w ogóle nie znają swoich wyroków, a co więcej nie rozumieją powodów, dla których zostali wtrąceni do więzienia. Wileńska młodzież nie może przeboleć, że odebrano jej poczucie polskości i dlatego nienawidzi carskich urzędników oraz popierających ich Polaków. 

Pokoleniowy konflikt najostrzej zarysowuje się w Salonie Warszawskim, w którym przy stolikach porozsiadali się ugodowcy i karierowicze pragnący za cenę godności przypodobać się Nowosilcowowi, a wszystko tylko dlatego, żeby sobie lub komuś bliskiemu zapewnić materialne korzyści.

Młodzież natomiast stoi przy drzwiach, jakby pozostając w gotowości do podjęcia walki ze znienawidzonymi prześladowcami, bo czuje się niewinna, [post 12. 10. 2012] skrzywdzona i zbulwersowana postępowaniem starszego pokolenia. 

Ta „duchowo zbuntowana” (Alina Witkowska) młodzież nie pojmuje, że starsze pokolenie zgadza się na wynarodowienie i bardziej niż opowieściami o torturowaniu więźniów i wywożeniu ich na Syberię interesuje się balami, splendorem, francuską kulturą oraz sielankami.

Tę pokoleniową przepaść między „młodymi” i „starymi” odzwierciedlają słowa Wysockiego, który jest jednocześnie wyrazicielem poglądów Mickiewicza.

„(...) Nasz naród jak lawa,
Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa,
Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi;
Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi”.

Porównanie postaw cierpiącej, polskiej młodzieży z postępowaniem przedstawicieli starszego pokolenia stawia tych ostatnich w bardzo negatywnym świetle. Do tej „plugawej” części narodu wyraźnie wyczuwamy wstręt i pogardę młodych ludzi. 

Ci, którzy chociażby z racji wieku powinni być bardziej dojrzali, nie tylko nie spełniają oczekiwań, lecz także nie stanowią wsparcia dla zbuntowanej, przesiąkniętej antycarskimi nastrojami młodzieży. Tak naprawdę między „młodymi” a „starymi” w najważniejszej – narodowej – sprawie nie ma porozumienia, bo każde pokolenie ma własne priorytety.
cdn

poniedziałek, 21 stycznia 2013

„Młodzi” i „starzy” – przedstaw różne sposoby pokazywania pokoleniowych konfliktów w literaturze. [1]

Spory światopoglądowe, niezgodność podejścia do zagadnień narodowych, konflikty w rodzinie, bunt nastolatka to tylko nieliczne przyczyny starć pomiędzy „młodymi” a „starymi”. 

Literatura podmiotu:  części 1 – 4 
1. Mickiewicz Adam, Dziady cz. III,
2. Mickiewicz Adam, Romantyczność,
3. Kuncewiczowa Maria, Cudzoziemka,
4. Salinger Jerome David, Buszujący w zbożu.

1. Adam Mickiewicz – Romantyczność

Na początku XIX wieku toczyły się ostre, pokoleniowe starcia światopoglądowe pomiędzy romantykami – zwolennikami postrzegania świata poprzez uczucia a  wyznawcami oświeceniowego racjonalizmu, czyli klasykami. 

Odzwierciedleniem tego konfliktu jest  Romantyczność  Adama Mickiewicza uznana za manifest młodego pokolenia, które odcinało się od poglądów poprzedników i pragnęło swobody wyrażania własnych przekonań nawet wówczas, gdyby miało to grozić zburzeniem odwiecznego ładu i harmonii.

Romantycy odwoływali się do absolutnie niedającego się ogarnąć rozumem spirytualizmu, wprowadzając do swoich utworów fantastyczny świat, który na równych prawach współistnieje z realnym światem. W balladzie  Romantyczność  Mickiewicz – wykreowaną przez siebie postać – obdarzył nadnaturalnymi możliwościami. 

Karusia, bo o niej mowa, jest bohaterką utworu, który otwiera zbiór wierszy zatytułowany Ballady i romanse, wydany w 1822 roku i uznany za początek polskiego romantyzmu.

Karusia od dwóch lat cierpi po stracie ukochanego Jasia i obcuje z jego duchem. Ta mistyczna więź pozwala jej wypowiedzieć skargę, że otoczenie nie tylko nie rozumie jej uczuć, lecz także lekceważy jej doznania i szydzi z nich. 

W centrum miasta wokół nieszczęśliwej dziewczyny zebrali się ludzie, do których głosem oświeceniowego racjonalisty przemawia starzec. Nawołuje zgromadzonych, żeby zaufali jego „szkiełku i oku” i nie wierzyli Karusi, ponieważ ona opowiada niemożliwe do zrozumienia brednie.

Ten światopoglądowy konflikt pokoleń nabiera głębszego znaczenia, bo oto wśród tłumu odzywa się wygłaszający romantyczne credo poeta. Zarzuca on starcowi, że wyznawane przez niego przekonania są „martwe”, przestarzałe i musi pogodzić się z tym, że epoka kultu rozumu odchodzi w przeszłość. 

W odróżnieniu od racjonalistycznego scjentyzmu poeta postrzega świat, odwołując się do serca i wyobraźni, bo „czucie i wiara” mocniej przemawiają do niego jako zaczerpnięte z gminnych podań i legend „prawdy żywe”.

Stanowisko romantycznego poety popiera lud, co dodaje mu śmiałości, żeby rzucić starcowi radę: „Miej serce i patrzaj w serce”, a tym samym zakończyć spór, przypisując sobie prawo wypowiedzenia ostatniej kwestii. 

Może to oznaczać tylko jedno – niezależnie od wysuwanych argumentów jako przedstawiciele starego świata stoicie na przegranej pozycji. Z waszą zgodą lub bez niej zwycięży nowy, młody, romantyczny sposób postrzegania świata i ludzi.
 cdn

piątek, 18 stycznia 2013

Sposoby ujęcia motywu tęsknoty w utworach literackich. Przedstaw na wybranych przykładach. [całość + literatura przedmiotu + wzór konspektu]

Literatura podmiotu:
1. Karpiński Franciszek, Do Justyny. Tęskność na wiosnę, 
2. Leśmian Bolesław, Urszula Kochanowska,
3. Nałkowska Zofia, Granica,
4. Norwid Cyprian Kamil, Moja piosnka (II).

 1.  Franciszek Karpiński – Do Justyny. Tęskność na wiosnę 

Podmiotem lirycznym wiersza Do Justyny. Tęskność na wiosnę Franciszka Karpińskiego jest mężczyzna obserwujący budzącą się do życia przyrodę. 

Coroczne nadejście wiosny zwykle kojarzy się ludziom z radością. 

Ta piękna pora roku wywołuje przeważnie zachwyt, zadowolenie, przyjemne doznania, niekiedy euforię. 

Jednak wykreowana na gospodarza osoba mówiąca w wierszu nie odczuwa szczęścia. 

Między obrazem natury a stanem jej duszy istnieje kontrast spowodowany tęsknotą za kobietą. Przyroda staje się pretekstem do wyrażenia uczuć podmiotu lirycznego. Im większe w naturze zachodzą zmiany, tym boleśniejsze są przeżycia mężczyzny, który jawi się jako człowiek wrażliwy, czuły, zakochany, stęskniony za Justyną.    

Do literatury przedmiotu
Kim jest owa Justyna? Nazywana światłem, kwiatkiem, ptaszkiem czy pszenicą kobieta to adresatka wyznań i spostrzeżeń gospodarza. Jego wewnętrznego smutku, melancholii bądź przygnębienia nie są w stanie złagodzić ani śpiewające ptaki, ani słońce, ani zakwitające kwiaty. 

Oznaki zbliżającej się wiosny nie sprawiają podmiotowi lirycznemu radości, ponieważ dręczy go rozłąka z ukochaną. 

Jej nieobecność wywołuje tęsknotę nie tylko za Justyną, lecz także za miłością.  Szczere, bezpośrednie, niezwykle osobiste wyznania osoby mówiącej w wierszu są metaforą jej tęsknoty, której wariantami staje się słońce, pszenica, kwiaty, śpiew ptaków. 

Zestawienie odpowiadających sobie wątków tematycznych na zasadzie kontrastu i paralelizmu służy ukazaniu dramatycznego położenia, w którym znalazł się  kierujący swoją prośbę do wiosny podmiot liryczny – prośbę wyrażającą nadzieję na powrót ukochanej Justyny, którą można by wyrazić słowami: wiosno użyj swojego uroku i spraw, żeby do mnie wróciła.

2.  Cyprian  Kamil  Norwid – Moja piosnka (II)


Podmiot liryczny utworu Moja piosnka (II) Cypriana Kamila Norwida tęskni za ojczyzną, czemu daje wyraz w trzech pierwszych zwrotkach wiersza. 

Osoba mówiąca swoje refleksje i wyznania powierza Bogu, kończąc każdą z tych strof zwrotem ,,Tęskno mi, Panie...”. 

Kruszyna chleba, bocianie gniazdo to elementy mogłoby się wydawać powszechne i zwyczajne, jednak wiersz Norwida wydobywa z nich głębszy kontekst, ponieważ stają się symbolem rozdzierającego żalu za utraconym krajem.  

Utraconym w sensie dosłownym, gdyż romantycy byli pierwszym pokoleniem urodzonym w porozbiorowej Polsce. Przypadł im więc w udziale los wygnańców, wiecznych pielgrzymów i emigrantów, skazanych na dręczącą nostalgię.  

Podmiot liryczny powierza Bogu swoją tęsknotę za „tym krajem”, a jego wypowiedź ma bardzo osobisty charakter. Temu uczuciu towarzyszy smutek, cierpienie, przygnębienie, zaduma i tkliwość.   
Do literatury przedmiotu
Do literatury przedmiotu
Do duchowej ojczyzny można powracać sercem i odtwarzać w myślach zapamiętane obrazy. 

Osoba mówiąca w wierszu z rozrzewnieniem wspomina nie tylko obyczaj ucałowania podnoszonej z podłogi kromki chleba, ale jest także przywiązana do wpisanego w wiejski krajobraz widoku gniazd bocianów, które zgodnie z ludową mentalnością przynoszą szczęście i są otaczane niemalże kultem, „bo wszystkim służą...”. 

Poeta ze wzruszeniem przypomina sobie prostych ludzi, witających się „pochwalonym”, pielęgnujących tradycje, żyjących zgodnie z etycznymi normami, którzy są serdeczni, szczerzy, pobożni, szlachetni. 

Do literatury przedmiotu
Pomimo oddalenia podmiot liryczny odczuwa głęboką, emocjonalną więź z ojczyzną i tęsknotę za miejscem urodzenia, spotęgowaną gorzką świadomością wygnania i rozłąki z rodakami.

Przywołane w wierszu obrazy to pieczołowicie przechowywane w pamięci wspomnienia emigranta pozbawionego możliwości odtwarzania ich i utrwalania z autopsji.  

Trzy pierwsze zwrotki Mojej piosnki (II) mają formę monologu-modlitwy dostosowaną do podniosłej treści przekazu – przejmująca tęsknota tułacza bez ojczyzny nie może być zaspokojona, ponieważ „kraju tego” po prostu nie ma, pozostaje więc nostalgia za krajem z marzeń.

3.  Zofia Nałkowska – Granica


Zanim zaczniemy mówić o tęsknotach Elżbiety Bieckiej, przybliżmy jej marzenia. Elżbieta – jedna z głównych bohaterek Granicy Zofii Nałkowskiej – jako mała dziewczynka w y o b r a ż a ł a sobie pokój jadalny, w nim stół, przy którym siedzą trzy osoby: ona, matka oraz tata. 

W tym wyobrażeniu uderza i skłania do refleksji skromność dziecka. Pokój mógł być ubogi, ponieważ zgodnie z odczuciami córki pani Romany Niewieskiej nie oczekiwania materialne stanowiły o szczęściu, lecz pragnienie posiadania rodzinnego domu. 

Rodzice Elżbiety rozeszli się, zanim ukończyła pierwszy rok życia, a matka powierzyła opiekę nad nią siostrze ex-męża. Bohaterka nie ma wspomnień związanych z rodzinnym domem i tęskni za tym niespełnionym wyobrażeniem. Jaki był więc dom ciotki Cecylii Kolichowskiej, w którym była wychowywana? Prawda jest przygnębiająca. 

To dom starych, nieszczęśliwych, zgorzkniałych, rozgoryczonych i rozczarowanych życiem kobiet. Od najmłodszych lat dziewczynka była skazana na wysłuchiwanie ich biadolenia, odczuwała ich wieczne niezadowolenie, a w rozmowach pań nieustannie powracały te same tematy, jak niewierność, niepochlebne opinie o mężczyznach, zdrady, zawody miłosne, krętactwa, brak pieniędzy czy choroby i śmierć.

Do literatury przedmiotu

Dominująca w domu ciotki przytłaczająca atmosfera na pewno nie pozostała bez wpływu na jej rozwój i psychikę. Czyż mogła pozwolić sobie na radosne, beztroskie, spontaniczne zachowania w dzieciństwie? Nie! 

Czy dorastającej panience i młodej kobiecie wpojono poczucie własnej wartości i zaufanie do ludzi, które ułatwiłoby jej przekroczenie magicznego progu dorosłości? Również nie! 

Dziecko niemalże nasiąka atmosferą otoczenia. Z natury nieśmiała, skromna i cicha, pozbawiona serdeczności i rodzinnego ciepła bohaterka wyrosła na osobę stateczną, poważną, zrównoważoną, pełną zahamowań w okazywaniu uczuć. Zawsze myślała, że ciotka jej nie kocha i czuła się samotna, niechciana, odtrącona, zagubiona i niepotrzebna. 

Na biurku, przy którym Elżbieta odrabiała lekcje, stała fotografia jej matki – kobiety nieczułej, egoistki, poświęcającej więcej czasu i uwagi swoim kochankom niż dziecku.  To z powodu ciągłych romansów rozstała się z mężem, człowiekiem cichym, dobrym i spokojnym. Pomimo tego, że pani Niewieska w ogóle nie interesowała się córką, Elżbieta bardzo za nią tęskniła, wyobrażała sobie ich spotkania i marzyła o tym, że kiedyś dojdzie między nimi do szczerej rozmowy, dzięki której pojawi się poczucie bliskości i emocjonalnej więzi.

Niestety, jest to złudne, jednostronne pragnienie, ponieważ matka pozostaje wobec córki oschła, zimna, nieprzystępna, więc Elżbieta nie może poczuć się jak jej dziecko, skoro jest traktowana jak znajoma. Do jej świadomości zaczyna docierać gorzka prawda. Nigdy nie była, nie jest i nie będzie kochana przez matkę.  

Wspólne spotkania towarzyskie to tylko pasmo rozczarowań dla bohaterki, a dla pani Niewieskiej rozrywka, sposób spędzania czasu, do którego przywykła, gdy – oddawszy córkę – mogła wyłącznie sobą się zajmować. Elżbieta nigdy nie zaspokoiła tęsknoty za ciepłem rodzinnego domu. 

To dziecięce marzenie przywołuje w myślach w najtrudniejszych momentach swojego życia, gdy wysłuchuje zwierzeń Zenona dotyczących Adeli i wtedy, kiedy zerwała z nim zaręczyny. Śmierć ojca stała się przełomowym momentem i na zawsze przekreśliła możliwość zrealizowania tęsknoty za widokiem trojga ludzi siedzących przy stole w „pokoju jadalnym”.

4.  Bolesław Leśmian – Urszula Kochanowska


O ile Elżbieta Biecka w życiu doczesnym tęskni za domem rodzinnym wykreowanym w jej wyobraźni, o tyle Urszula Kochanowska tęskni po śmierci za swoimi wspomnieniami.  

W przeciwieństwie do bohaterki Granicy miała kochających ją rodziców, którzy pozostali w Czarnolesie.  Z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że inspiracją do napisania Urszuli Kochanowskiej były dla Leśmiana treny Jana Kochanowskiego. 

Jeżeli przyjmiemy takie założenie, to jego konsekwencją będzie postrzeganie Urszulki jako bohaterki cyklu funeralnych utworów stworzonych przez jej ojca. Z postacią opłakiwanego w literaturze dziecka stykamy się już we wczesnym okresie edukacji i dlatego jest to obraz zakorzeniony w świadomości odbiorców tekstów kultury.  

Pamiętamy, że Jan Kochanowski w trenie X zastanawiał się nad pośmiertną egzystencją Urszulki i rozważał różne jej warianty, zakładając możliwość przebywania bohaterki w niebie bądź w raju.

Do literatury przedmiotu
Mijały wieki i nie pojawił się twórca, który odważyłby się dookreślić domniemane wizje Jana z Czarnolasu. 

Trzeba było poetyckiego kunsztu Bolesława Leśmiana, jego kreatywnej wyobraźni i niesamowitej umiejętności zaludniania zaświatów, żeby poznać doznania dziewczynki w niebie. 

Troskliwy Bóg przyjął ją bardzo życzliwie i wyraził zgodę na zagospodarowanie przestrzeni, dzięki czemu powstał dworek będący wierną kopią rodzinnego domu w Czarnolesie.  

Przebywająca w raju Urszula odczuwa potrzebę otaczania się realnymi sprzętami, co jest dowodem na to, że nie może zapomnieć o swoim ziemskim życiu, w którym najważniejszą rolę odgrywali rodzice. Bardzo za nimi tęskni i chciałaby, żeby przybyli do niej w odwiedziny. W związku z tym oczekuje spotkania z rodzicami i przygotowuje dla nich przyjęcie. 

Robi to niezwykle starannie, angażuje się całym sercem i nie zapomniała nawet o pięknej, różowej sukience, a wszystkie zgromadzone drobiazgi miały podkreślić wyjątkowy charakter wizyty i pokazać, jak ważnych bohaterka spodziewa się osób.


Urszula całą noc (udało jej się bowiem odpędzić wieczny sen) z utęsknieniem oczekiwała upragnionych gości.  O świcie usłyszała pukanie do drzwi i bardzo się rozczarowała, ponieważ zamiast ojca i matki ujrzała Boga. Smutek bohaterki i rozgoryczenie najpełniej odzwierciedlają jej pozaziemską sytuację. 

Mimo przebywania w niebie, dziewczynka nie jest szczęśliwa. Ani możliwość obcowania z Bogiem, ani rozmowy z Nim, ani Jego serdeczność i dobroć nie mogą ukoić jej tęsknoty za rodzicami, a wygląd raju odbiega od przyjętych wyobrażeń. 

Mamy więc do czynienia z odwróconym toposem, bo nie dość, że opisany przez poetę raj przypomina pustkowie, to jeszcze nie zapewnia dziecku szczęścia. Człowiek według Leśmiana ma dwoistą naturę składającą się z nieśmiertelnej duszy i śmiertelnego ciała. 

Taki pogląd wywodzi się z chrześcijańskiej filozofii, dzięki której Urszula mogła przeobrazić się w uduchowioną, pragnącą szczęścia istotę. Nie zaznała go niestety, ponieważ człowiek ma ziemską naturę i nie chadza do nieba w odwiedziny.


Literatura przedmiotu: 

Chrzanowski Ignacy, Historia literatury niepodległej Polski, Warszawa 1974,
Libera Zdzisław, Oświecenie, [w:] Literatura polska od średniowiecza do pozytywizmu pod redakcją Jana Zygmunta Jakubowskiego, Warszawa 1975,

Buś Marek, Moja piosnka [II], [w:] Cypriana Norwida kształt prawdy i miłości pod redakcją Stanisława Makowskiego, Warszawa 1986,
Kowalska Aniela, Wiersze Cypriana Kamila Norwida, Warszawa 1978,

Rogatko Bogdan, Zofia Nałkowska, Warszawa 1980,
Zaworska Helena, „Granica”  Zofii Nałkowskiej, Warszawa 1966,

Maciąg Włodzimierz, Autonomiczny świat poezji Leśmiana, [w:] Zarys dziejów literatury polskiej  pod redakcją Juliusza Kleinera, Warszawa 1972,
Trznadel Jacek, Twórczość Leśmiana, Warszawa 1964,

Sobol Roman,  Franciszek Karpiński, Warszawa 1987,
Maciejewski Jerzy, Cyprian Norwid, Warszawa 1992,
Pieńkowska Ewa, Zofia Nałkowska, Warszawa 1975,
Głowiński Michał, Zaświat przedstawiony. Szkice o poezji Bolesława Leśmiana, Warszawa 1981.

K         O            N            S            P            E            K            T

Imię i nazwisko, klasa 
Sposoby ujęcia motywu tęsknoty w utworach literackich. Przedstaw na wybranych przykładach. 
I. Literatura podmiotu: 
......................................
II. Literatura przedmiotu:
.......................................... 
[wyłącznie książki, które udało się zdobyć !!! oraz oczywiście konkretne strony (post z 3 września 2012)]  
III.  Materiały pomocnicze: 
1. Karta cytatów (na przykład).
2. Ramowy plan wypowiedzi:
2.1. Ogólne refleksje na temat rodzajów tęsknoty.2.2. Do Justyny. Tęskność na wiosnęFranciszek Karpiński:
a) czułość, rzewność, tkliwość jako uczucia towarzyszące tęsknocie do ukochanej kobiety,
b) zmieniające się obrazy natury sposobem na wyrażenie doznań podmiotu lirycznego.
2.3. Moja piosnka (II)  Cyprian Kamil Norwid:
a) tęsknota emigranta do duchowej ojczyzny,
b) idealizowanie rodzinnego kraju.
2.4. GranicaZofia Nałkowska:
a) niespełnione wyobrażenia oraz niezaspokojona tęsknota Elżbiety za posiadaniem rodzinnego domu.
2.5. Urszula KochanowskaBolesław Leśmian:
a) przygotowania do wizyty rodziców i rozczarowanie dziecka. 
IV. Wnioski: 
Niezależnie od sposobu ujęcia motywu tęsknota zawsze wiąże się z uczuciem wywołanym brakiem możliwości spełnienia pragnień. Pogrążony w smutku podmiot liryczny wiersza Franciszka Karpińskiego dostrzega duży kontrast między otaczającą go przyrodą a swoim nastrojem. W Mojej piosnce (II) dominuje uczucie nostalgii, Elżbieta natomiast nigdy nie zaznała rodzinnego ciepła, a Urszulka tęskni do wspomnień. 

Cały konspekt musi być napisany na jednej stronie!!! 

Następny motyw:  Konflikt pokoleń

czwartek, 17 stycznia 2013

Taniec jako metafora. [4]

Tango   Sławomira Mrożka

Literatura podmiotu: części 1 – 4
1. Mickiewicz Adam, Pan Tadeusz,
2. Mrożek Sławomir, Tango,
3. Rozmowa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią,
4. Wyspiański Stanisław, Wesele.

4.  Sławomir Mrożek – Tango

Popularna w latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia La Cumparsita stała się motywem przewodnim  Tanga  Sławomira Mrożka. 

Muzyka nie milknie wraz z zakończeniem spektaklu.  

Przeciwnie.

Rozbrzmiewa nadal po zapaleniu świateł na widowni, a autor nadał temu tangu wyjątkowo istotne znaczenie. Wrócimy jeszcze do tej myśli po omówieniu koncepcji Mrożka, którą najpełniej realizują bohaterowie oraz ich otoczenie. 
Zastanówmy się więc, kim są występujące w sztuce postacie, jakie zachodzą między nimi relacje i gdzie przebywają. 

Wyobraźmy sobie zaniedbane mieszkanie, w nim pokój, w którym na stole znajdują się następujące rzeczy:  

,,talerze, filiżanki, karafki, sztuczne kwiaty, resztki jedzenia, a także kilka nie dających się ze sobą logicznie połączyć przedmiotów, jak duża, pusta klatka na ptaki bez dna, jeden bucik damski, bryczesy. (...) Każdy talerz, każdy przedmiot pochodzi z innego serwisu, z innej epoki i z innego stylu”[1].

W takiej niechlujnej scenerii przez (w przybliżeniu) trzydzieści sześć godzin rozgrywa się akcja sztuki. Mieszkanie należy do Eleonory i Stomila – rodziców Artura – głównego bohatera utworu. 

To on próbuje wprowadzić jakiś ład i zasady w domu, w którym matka bez najmniejszego skrępowania sypia z Edkiem, a ojciec koncentruje się na wystawianiu awangardowych przedstawień stanowiących ucieczkę od formy i prowadzących do pogrążania się w anarchii. 

To przesadne, groteskowe dążenie do pozbawionej tradycji, konwenansów i reguł nowoczesności nieuchronnie prowadzi do moralnego upadku, bierności, nieprzestrzegania jakichkolwiek zasad. Świadomy kryzysu wartości Artur pragnie przywrócić porządek i zmusić rodzinę do przestrzegania obyczajów i prawa. 

Angażuje do pomocy Edka i popełnia wielki błąd, który przypłaci utratą życia. Edek wykorzysta psychiczną słabość Artura, zabije go i przejmie w domu władzę.

Ten prostak i cham dopiero teraz pokaże, jakim jest okrutnym, bezwzględnym, nieznoszącym sprzeciwu tyranem i co najważniejsze – w ogóle go nie obchodzi, co myślą o nim inni. 

W takim buńczucznym nastroju, z poczuciem przewagi i zwycięstwa nad inteligentem zaprasza do tańca Eugeniusza. Panowie tańczą tango, co Edek uważa za akt podporządkowania się jego rządom. 

I oto poznaliśmy jedno ze znaczeń tańca w sztuce Sławomira Mrożka, o której Tadeusz Nyczek pisze:
„To nie jest sztuka o gwałcie na niewinnym narodzie dokonanym przez naród zaborczy. To jest sztuka o wewnętrznym przyzwoleniu na gwałt wskutek rozprzężenia reguł i zasad rządzących nie tylko sztuką, ale życiem zbiorowym po prostu”[2].

Taniec, czyli precyzyjnie wybrane tango, stanowi więc metaforę nie tylko zwycięstwa kultury niskiej nad kulturą wysoką , lecz także piętnuje bierną akceptację uległości i wewnętrzną zgodę na dominację prymitywizmu. 

Rządy Edka mają charakter totalitarny, ponieważ ten bezwzględny człowiek domaga się posłuszeństwa i jest gotowy osiągnąć je przy pomocy siły pięści, a co więcej nie zawaha się przed popełnieniem morderstwa.

Taniec w sztuce Sławomira Mrożka nawiązuje również do rozwoju społeczeństwa, który – według autora – jest tylko pozorny, bo poruszająca się w rytmie tanga para nie przesuwa się wyłącznie do przodu. 

Tak więc polskie społeczeństwo, powtarzając te same taneczne figury, powtarza jednocześnie te same schematy zachowań: bunt, rewolucję oraz przejęcie władzy.

Tangu przypisał Mrożek także funkcję demaskatorską, ponieważ uświadamia ono odbiorcy, że odrzucenie tradycji, absolutna swoboda obyczajów, bierność i chaos prowadzą do klęski rodziny, a w konsekwencji do zniewolenia społeczeństwa, które biernie przyglądało się klęsce inteligencji.



Następny wpis:   Sposoby ujęcia motywu tęsknoty w utworach literackich. Przedstaw na wybranych przykładach. [całość + literatura przedmiotu + konspekt]


[1] Mrożek Sławomir, Tango, Warszawa 2005, s. 24. 
[2] Tamże, s. 10.

środa, 16 stycznia 2013

Taniec jako metafora. [3]


Wesele   Stanisława Wyspiańskiego 

Literatura podmiotu: części 1 – 4
1. Mickiewicz Adam, Pan Tadeusz,
2. Mrożek Sławomir, Tango,
3. Rozmowa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią,
4. Wyspiański Stanisław, Wesele.

3.  Stanisław Wyspiański – Wesele

Weselu  do tańca przygrywa wiejska kapela i dlatego jednym z najważniejszych elementów wykreowanego przez Stanisława Wyspiańskiego bronowickiego świata jest muzyka. 

Słyszymy ją we wszystkich scenach dramatu ( i w tych realistycznych, i w symbolicznych), ponieważ z oddzielonej sienią tanecznej izby przenika do izby, w której rozgrywają się przedstawione w sztuce wydarzenia. Zgodnie z kulturową tradycją nie byłoby wesela bez tańców, toteż w utworze Stanisława Wyspiańskiego taniec pojawia się co najmniej trzykrotnie i za każdym razem pełni odmienną, bardzo istotną funkcję. 
W realistycznej części dramatu obserwujemy taniec Młodej Pary i dochodzimy do wniosku, że Pan Młody albo lekceważy wiejskie obyczaje, albo ich w ogóle nie zna. 

Taka refleksja nasuwa się na podstawie prowadzonej między młodymi rozmowy. Panna Młoda poskarżyła się bowiem Panu Młodemu, że uwierają ją buty, na co on beztrosko odpowiedział, żeby po prostu je zdjęła. Ta sugestia nie tylko nie spodobała się Pannie Młodej, lecz ją wręcz oburzyła, ponieważ takie zachowanie według niej było nieprzyzwoite i niedopuszczalne. 

Pan Młody – jako typowy dekadent – zwraca głównie uwagę na zewnętrzny wygląd dziewczyny z ludu i zachwyca się jej barwnym strojem.


Taniec pełni w  Weselu  również mistyczną funkcję za sprawą przybywającego na zabawę Widma. Dawny ukochany Marysi pragnie z nią zatańczyć, ponieważ w świecie, w którym rzeczywistość przeplata się z fantastyką istnieje możliwość obcowania z duchami.

Opisane powyżej doznania dotyczą indywidualnych przeżyć wybranych bohaterów dramatu, ale utwór kończy się sceną zbiorowego tańca wszystkich uczestników wesela i jest to odzwierciedlenie specyficznego sposobu poruszania się w rytm muzyki słomianego Chochoła. 

Weselnicy – będący metaforą polskiego społeczeństwa – znajdują się niemalże w transie i są pogrążeni w letargu czy półuśpieniu, w każdym bądź razie w stanie, z którego nie mogą się otrząsnąć. 

Przesuwając się wolniutko, zataczając koło wokół izby lub wokół siebie, a przy tym sprawiają wrażenie trwania w jakimś trudnym do zrozumienia błogostanie, oznak wewnętrznego zachwytu i działania magnetycznej siły, która uniemożliwia im oderwanie się od tego czarodziejskiego kręgu. 

Bardzo trudnej do interpretacji i niejednoznacznej funkcji chocholego tańca można przypisać różne symboliczne znaczenia i każde będzie bardzo ważne. Wykonujący taniec niewoli tancerze symbolizują polskie społeczeństwo, które nie dojrzało do podjęcia narodowo-wyzwoleńczego czynu.

Jacek Malczewski  Błędne koło
W średniowieczu dominował taniec śmierci, w romantyzmie pojawia się polonez pojmowany jako tradycyjny taniec zgody i narodowego porozumienia, w Młodej Polsce natomiast obserwujemy zbiorowy taniec niewoli za sprawą biernego, apatycznego, pogrążonego w marazmie, niezdolnego do zmian i patriotycznego zrywu społeczeństwa. 

Jego metaforycznym odpowiednikiem jest błędne, zaczarowane koło, z którego nie chce, nie może, nie ma siły się wyrwać. Tancerze zachowują się tak, jakby byli zupełnie wytrąceni ze związku z realną rzeczywistością i całkowicie zapomnieli o swojej powinności, czyli gotowości do zbrojnego czynu.

A jednak ten krytyczny obraz polskiego społeczeństwa nie ma bynajmniej pesymistycznego wydźwięku. 

Wyspiański kończy dramat optymistycznie i w symboliczny sposób przekazuje Polakom swoją nadzieję na odzyskanie niepodległości. Wierzy bowiem w odrodzenie się patriotyzmu w polskim społeczeństwie i wiąże go z prawami natury. 

Wraz z nadejściem wiosny zniknie chroniąca przed zamarznięciem krzak róży słoma i podobnie będzie z polskim społeczeństwem i Polską. „Z biegiem lat, z biegiem  dni”  Polacy dojrzeją do zbrojnego czynu i przywrócą Polsce wymarzoną, długo oczekiwaną wolność.
cdn

wtorek, 15 stycznia 2013

Taniec jako metafora. [2]


Pan Tadeusz  Adama Mickiewicza 

Literatura podmiotu: części 1 – 4 
1. Mickiewicz Adam, Pan Tadeusz,
2. Mrożek Sławomir, Tango,
3. Rozmowa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią,
4. Wyspiański Stanisław, Wesele.


2.  Adam Mickiewicz – Pan Tadeusz
O ile średniowieczny taniec śmierci zmierzał ku nicości i był ponury oraz przerażający, o tyle taneczny korowód w  Panu Tadeuszu  Adama Mickiewicza jest kolorowy, wesoły i porównany do wijącego się węża. 
 
Dokąd zmierza?   

Na to pytanie nie sposób udzielić jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ funkcja tańca w epopei ma złożony charakter. Spróbujmy odczytać jego metaforyczny kontekst, zaczynając rozważania od analizy sytuacji.
Do Soplicowa przybywa generał Dąbrowski i na jego cześć przygotowano wielką ucztę. 

Nie był to jednak jedyny powód jej wydania, bo w obecności rodziny, szlachty i zaproszonych gości Tadeusz miał oświadczyć się Zosi. Zgromadzone tak licznie towarzystwo wysłuchało najpierw koncertu Jankiela na cymbałkach, który wywarł na nim ogromne wrażenie. 

Mistrz umiejętnie nie tylko budował nastrój, lecz także wywierał wpływ na emocje słuchaczy, wodząc ich od uniesienia i radości poprzez smutek do rozpaczy za sprawą przywoływanych historycznych wydarzeń. Zgromadzeni w muzyce Jankiela bez trudu rozpoznali więc uchwalenie Konstytucji 3-go Maja, Targowicę, rzeź Pragi i Mazurka Dąbrowskiego.

Po koncercie Jankiela odbywa się dalsze duchowe misterium, ponieważ rozbrzmiewają dźwięki polskiego, narodowego tańca – poloneza. 

Piękny korowód sunących w tradycyjnych strojach par sprawia wrażenie przeniesienia się do arkadyjskiej krainy mieniącej się barwami i obfitującej w magiczne przeżycia. 

Niczym w baśniowym śnie przesuwają się w takt poloneza tancerze, a na czele korowodu w pierwszej parze widzimy Podkomorzego i prześlicznie wyglądającą szczęśliwą Zosię.

Wykorzystanie przez poetę poloneza było celowe i miało służyć wyrażeniu intencji autora, który nawiązując do tradycji, pragnie podkreślić trwałość narodowych obyczajów. Dodajmy obyczajów przechowywanych w pamięci polskiego wieszcza – emigranta. 

Metaforyczny sens tańca w  Panu Tadeuszu  Adama Mickiewicza oznacza także, że tradycyjny świat szlachecki chyli się ku upadkowi i zmierza ku zapomnieniu. Jednocześnie jednak polonez jako element kultury staje się nie tylko zalążkiem czegoś nowego, lecz także ogniwem łączącym stary oraz młody świat.
cdn